﻿<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	>
<channel>
	<title>Komentarze do ARTMISJA.pl</title>
	<atom:link href="http://www.artmisja.pl/comments/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.artmisja.pl</link>
	<description></description>
	<pubDate>Sat, 19 May 2012 14:46:02 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.7.1</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Skomentuj Kontakt, którego autorem jest Karina</title>
		<link>http://www.artmisja.pl/o-nas/comment-page-1/#comment-8</link>
		<dc:creator>Karina</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 Jul 2010 12:09:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.artmisja.pl/?page_id=2#comment-8</guid>
		<description>X Międzynarodowe Spotkania Artystyczne Festival Experyment 2010

Magiczne miejsce - Zbąszyń. Niewielkie miasto wielkich ludzi, otwartych na sztukę, na artystów ze świata. Tegoroczny festiwal, trwający od 4 do 11 lipca, podobnie jak poprzednie edycje emanował energią swych artystów i ich sztuki.
Można by czasem pomyśleć, że Polska nie jest przyjaznym miejscem dla sztuki. Wiele czynników się na to składa i długo by o tym mówić... Na szczęście Experyment i jego X edycja zdają się przeczyć tej tezie. Do małego Zbąszynia przyjechało około dwustu artystów z calego świata: Kolumbii, Francji, Niemiec, Bułgarii, Szwajcarii, Danii, odległego Uzbekistanu, oczywiście z Polski... 
W dziesiątej edycji Experymentu było bardziej teatralnie, bo każdy kolejny Festival ma nieco zmienioną formułę. Więcej było "sceny" i nie zawsze był to teatr klasyczny. Można było też obejrzeć: performance, koncerty, happeningi na ulicy Senatorskiej, gdzie - czasem spontanicznie - "experymentatorzy" włączali się do akcji. Niejeden spektakl łączył w sobie kilka warstw jednocześnie np. "Czerwone rękawiczki", w którym przy muzyce fortepianowej i skrzypcowej, odbywało się performance do słów poezji pióra Urszuli Usakowskiej - Wolff. 
Znane nazwiska uczestników Festivalu Experyment nikogo tu nie dziwią. Pojawiają się również młodzi jeszcze, ale świetnie się zapowiadający artyści. Od 4 do 11 lipca Zbąszyń był czasem spektakli, otwarć, wernisaży, koncertów muzyki współczesnej i dawnej, różnych działań artystów, po prostu żył sztuką. I coś magicznego na stałe wpisało się w to miejsce. Bo jak wytłumaczyć fakt, że ludziom, artystom, z nieraz odległych miejsc w Europie i na świecie, chce się przyjeżdżać do niewielkiego i peryferyjnego miasteczka, w którym odbywa się Festival Experyment, gdzie nie płaci się artystom za ich działania oraz nie zwraca kosztów podróży?
Co takiego, jaką energię, jaką charyzmę i pasję, wnieśli swoimi osobami i działaniami, państwo Kasia i Irek Solarkowie, pomysłodawcy, organizatorzy, artyści, "matka i ojciec" Experymentu? Dlaczego ich tak wszyscy, my, "experymentatorzy" kochamy? Dlaczego co roku, do pomocy w organizacji Festivalu, zgłaszają się młodzi wolontariusze? Co sprawia, że mimo wszelkich trudności, ogromu pracy, jaki trzeba włożyć w przygotowanie kolejnej edycji tego święta sztuki, jakim niewątpliwie stały się Międzynarodowe Spotkania Artystyczne Festival Experyment w Zbąszyniu, co roku w lipcu, spotykają się tu artyści? 
Park Miejski ożywa kolorowymi jeziorkami i zaskakującymi instalacjami, Galeria Baszta po raz kolejny prezentuje znakomitą wystawę, po ulicach chodzą, nieraz dziwnie ubrani ludzie z identyfikatorami "artist" na szyjach... Kościół przy Rynku zamienia się w filharmonię i galerię sztuki, Muzeum Ziemi Zbąszyńskiej, z którego czasowo wynosi się eksponaty, staje się galerią sztuki współczesnej, Dom Katolicki jest salą koncertową, zabytkowe skrzydło Starego Dworca świetną przestrzenią na video prezentacje, wernisaże artystów wizualnych, miejscem koncertów i performancu. 
To zbiorowe, pospolite ruszenie: wolontariuszy, organizatorów, mieszkańców, wszystkich w to zaangażowanych. I wszystko w małym Zbąszyniu. I wszystko to dzięki Solarkom, ich sercu, pasji, ciepłu, umiłowaniu dla sztuki, miłości do artystów i uporu w jakim trwają, świętym przekonaniu, że gdy się tylko chce, można nie tylko coś w sztuce w Polsce zmienić na lepsze, ale i góry przenosić!
Przekazuje to, co usłyszałam od przyjaciółki "experymentatorki" (Beaty Pflanz). Szkoda, że mnie tam nie było.
Karina</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>X Międzynarodowe Spotkania Artystyczne Festival Experyment 2010</p>
<p>Magiczne miejsce - Zbąszyń. Niewielkie miasto wielkich ludzi, otwartych na sztukę, na artystów ze świata. Tegoroczny festiwal, trwający od 4 do 11 lipca, podobnie jak poprzednie edycje emanował energią swych artystów i ich sztuki.<br />
Można by czasem pomyśleć, że Polska nie jest przyjaznym miejscem dla sztuki. Wiele czynników się na to składa i długo by o tym mówić&#8230; Na szczęście Experyment i jego X edycja zdają się przeczyć tej tezie. Do małego Zbąszynia przyjechało około dwustu artystów z calego świata: Kolumbii, Francji, Niemiec, Bułgarii, Szwajcarii, Danii, odległego Uzbekistanu, oczywiście z Polski&#8230;<br />
W dziesiątej edycji Experymentu było bardziej teatralnie, bo każdy kolejny Festival ma nieco zmienioną formułę. Więcej było &#8220;sceny&#8221; i nie zawsze był to teatr klasyczny. Można było też obejrzeć: performance, koncerty, happeningi na ulicy Senatorskiej, gdzie - czasem spontanicznie - &#8220;experymentatorzy&#8221; włączali się do akcji. Niejeden spektakl łączył w sobie kilka warstw jednocześnie np. &#8220;Czerwone rękawiczki&#8221;, w którym przy muzyce fortepianowej i skrzypcowej, odbywało się performance do słów poezji pióra Urszuli Usakowskiej - Wolff.<br />
Znane nazwiska uczestników Festivalu Experyment nikogo tu nie dziwią. Pojawiają się również młodzi jeszcze, ale świetnie się zapowiadający artyści. Od 4 do 11 lipca Zbąszyń był czasem spektakli, otwarć, wernisaży, koncertów muzyki współczesnej i dawnej, różnych działań artystów, po prostu żył sztuką. I coś magicznego na stałe wpisało się w to miejsce. Bo jak wytłumaczyć fakt, że ludziom, artystom, z nieraz odległych miejsc w Europie i na świecie, chce się przyjeżdżać do niewielkiego i peryferyjnego miasteczka, w którym odbywa się Festival Experyment, gdzie nie płaci się artystom za ich działania oraz nie zwraca kosztów podróży?<br />
Co takiego, jaką energię, jaką charyzmę i pasję, wnieśli swoimi osobami i działaniami, państwo Kasia i Irek Solarkowie, pomysłodawcy, organizatorzy, artyści, &#8220;matka i ojciec&#8221; Experymentu? Dlaczego ich tak wszyscy, my, &#8220;experymentatorzy&#8221; kochamy? Dlaczego co roku, do pomocy w organizacji Festivalu, zgłaszają się młodzi wolontariusze? Co sprawia, że mimo wszelkich trudności, ogromu pracy, jaki trzeba włożyć w przygotowanie kolejnej edycji tego święta sztuki, jakim niewątpliwie stały się Międzynarodowe Spotkania Artystyczne Festival Experyment w Zbąszyniu, co roku w lipcu, spotykają się tu artyści?<br />
Park Miejski ożywa kolorowymi jeziorkami i zaskakującymi instalacjami, Galeria Baszta po raz kolejny prezentuje znakomitą wystawę, po ulicach chodzą, nieraz dziwnie ubrani ludzie z identyfikatorami &#8220;artist&#8221; na szyjach&#8230; Kościół przy Rynku zamienia się w filharmonię i galerię sztuki, Muzeum Ziemi Zbąszyńskiej, z którego czasowo wynosi się eksponaty, staje się galerią sztuki współczesnej, Dom Katolicki jest salą koncertową, zabytkowe skrzydło Starego Dworca świetną przestrzenią na video prezentacje, wernisaże artystów wizualnych, miejscem koncertów i performancu.<br />
To zbiorowe, pospolite ruszenie: wolontariuszy, organizatorów, mieszkańców, wszystkich w to zaangażowanych. I wszystko w małym Zbąszyniu. I wszystko to dzięki Solarkom, ich sercu, pasji, ciepłu, umiłowaniu dla sztuki, miłości do artystów i uporu w jakim trwają, świętym przekonaniu, że gdy się tylko chce, można nie tylko coś w sztuce w Polsce zmienić na lepsze, ale i góry przenosić!<br />
Przekazuje to, co usłyszałam od przyjaciółki &#8220;experymentatorki&#8221; (Beaty Pflanz). Szkoda, że mnie tam nie było.<br />
Karina</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

