Portal Artmisja.pl
e-mail: projekt[AT]artmisja.pl

Biuro Prasowe Portalu
e-mail: biuro.prasowe[AT]artmisja.pl

Beata Bąk
e-mail: b.bak[AT]artmisja.pl
tel.: 0-606 215 119

W portalu ARTMISJA.PL publikujemy informacje o ciekawych propozycjach artystycznych. Mamy mało rąk do pracy.
Oto co zrobić, by zwiększyć szansę opublikowania materiałów w naszym portalu:

- Prosimy nadsyłać (oprócz materiałów prasowych) linki do treści (informacji, tekstów i zdjęć) znajdujących się na Państwa stronach www.
- Prosimy o materiały z wyprzedzeniem min. 14 dni.
- Prosimy o krótkie notatki prasowe (oraz linki do innych materiałów).

Jeśli na Państwa stronie nie ma jeszcze aktualnych informacji prosimy, aby zdjęcia umieścić na serwerze lub w programie Picassa (albo innym). Do nas należy przesłać link do albumu ze zdjęciami, kod html pokazu slajdów oraz/lub link do każdego zdjęcia osobno.

Materiały należny przesyłać na adres: projekt[at]artmisja.pl

One Comment to “Kontakt”

  1. Karina | Lipiec 13th, 2010 at 13:09

    X Międzynarodowe Spotkania Artystyczne Festival Experyment 2010

    Magiczne miejsce - Zbąszyń. Niewielkie miasto wielkich ludzi, otwartych na sztukę, na artystów ze świata. Tegoroczny festiwal, trwający od 4 do 11 lipca, podobnie jak poprzednie edycje emanował energią swych artystów i ich sztuki.
    Można by czasem pomyśleć, że Polska nie jest przyjaznym miejscem dla sztuki. Wiele czynników się na to składa i długo by o tym mówić… Na szczęście Experyment i jego X edycja zdają się przeczyć tej tezie. Do małego Zbąszynia przyjechało około dwustu artystów z calego świata: Kolumbii, Francji, Niemiec, Bułgarii, Szwajcarii, Danii, odległego Uzbekistanu, oczywiście z Polski…
    W dziesiątej edycji Experymentu było bardziej teatralnie, bo każdy kolejny Festival ma nieco zmienioną formułę. Więcej było “sceny” i nie zawsze był to teatr klasyczny. Można było też obejrzeć: performance, koncerty, happeningi na ulicy Senatorskiej, gdzie - czasem spontanicznie - “experymentatorzy” włączali się do akcji. Niejeden spektakl łączył w sobie kilka warstw jednocześnie np. “Czerwone rękawiczki”, w którym przy muzyce fortepianowej i skrzypcowej, odbywało się performance do słów poezji pióra Urszuli Usakowskiej - Wolff.
    Znane nazwiska uczestników Festivalu Experyment nikogo tu nie dziwią. Pojawiają się również młodzi jeszcze, ale świetnie się zapowiadający artyści. Od 4 do 11 lipca Zbąszyń był czasem spektakli, otwarć, wernisaży, koncertów muzyki współczesnej i dawnej, różnych działań artystów, po prostu żył sztuką. I coś magicznego na stałe wpisało się w to miejsce. Bo jak wytłumaczyć fakt, że ludziom, artystom, z nieraz odległych miejsc w Europie i na świecie, chce się przyjeżdżać do niewielkiego i peryferyjnego miasteczka, w którym odbywa się Festival Experyment, gdzie nie płaci się artystom za ich działania oraz nie zwraca kosztów podróży?
    Co takiego, jaką energię, jaką charyzmę i pasję, wnieśli swoimi osobami i działaniami, państwo Kasia i Irek Solarkowie, pomysłodawcy, organizatorzy, artyści, “matka i ojciec” Experymentu? Dlaczego ich tak wszyscy, my, “experymentatorzy” kochamy? Dlaczego co roku, do pomocy w organizacji Festivalu, zgłaszają się młodzi wolontariusze? Co sprawia, że mimo wszelkich trudności, ogromu pracy, jaki trzeba włożyć w przygotowanie kolejnej edycji tego święta sztuki, jakim niewątpliwie stały się Międzynarodowe Spotkania Artystyczne Festival Experyment w Zbąszyniu, co roku w lipcu, spotykają się tu artyści?
    Park Miejski ożywa kolorowymi jeziorkami i zaskakującymi instalacjami, Galeria Baszta po raz kolejny prezentuje znakomitą wystawę, po ulicach chodzą, nieraz dziwnie ubrani ludzie z identyfikatorami “artist” na szyjach… Kościół przy Rynku zamienia się w filharmonię i galerię sztuki, Muzeum Ziemi Zbąszyńskiej, z którego czasowo wynosi się eksponaty, staje się galerią sztuki współczesnej, Dom Katolicki jest salą koncertową, zabytkowe skrzydło Starego Dworca świetną przestrzenią na video prezentacje, wernisaże artystów wizualnych, miejscem koncertów i performancu.
    To zbiorowe, pospolite ruszenie: wolontariuszy, organizatorów, mieszkańców, wszystkich w to zaangażowanych. I wszystko w małym Zbąszyniu. I wszystko to dzięki Solarkom, ich sercu, pasji, ciepłu, umiłowaniu dla sztuki, miłości do artystów i uporu w jakim trwają, świętym przekonaniu, że gdy się tylko chce, można nie tylko coś w sztuce w Polsce zmienić na lepsze, ale i góry przenosić!
    Przekazuje to, co usłyszałam od przyjaciółki “experymentatorki” (Beaty Pflanz). Szkoda, że mnie tam nie było.
    Karina