ARTI GRABOWSKI - już nie artysta, lecz PROJEKTANT - performance „CV” na Zamku Krzyżackim w Świeciu (w ramach „Przebudzenia 20.10”)

Categories:  performance, projekty, sztuki wizualne
Tags: , , , , , ,

13 sierpnia w Świeckim Zamku Krzyżackim - po raz kolejny w historii tego Zamku - gościł Arti Grabowski.

Historia lubi zataczać koło

W ubiegłym roku Arti swoim performance`em miał uroczyście otworzyć projekt „Przebudzenie-Reaktywację”. Niestety, w wyniku kontuzji dotarł do Świecia znacznie później, niemniej przygotowany wtedy - specjalnie na to wydarzenie - performance odbył się w Zamku w innym terminie. Zostaliśmy świadkami niebywale FAJNEJ RZECZY! Nie da się ukryć, że tytuł wymyślony przez Artiego „Mam taką fajną rzecz przygotowaną” - doskonale wpisał się w to, co odegrał przed nami na Zamku - 29 marca 2010r. (fotoreportaż i informacje na stronie: http://www.oksir.com.pl/stig/arti2/), a sam Arti po swoich tygodniowych działaniach w Świeciu w pamięci mieszkańców na stałe odcisnął niezwykle pozytywny ślad.

W tym roku również Arti miał otwierać „Przebudzenie” - specjalnie opracowanym performance…, ale tym razem to operacja i rekonwalescencja po niej przesunęły w czasie jego przyjazd do Świecia. Performance odbył się tradycyjnie już w późniejszym terminie.

Jaką tym razem miał dla nas niespodziankę?

Przed performance`em

W przestrzennej sali Świeckiego Zamku Krzyżackiego i jej surowych, ceglanych murach, panował półmrok i dający się odczuć delikatny, miły, wręcz zbawienny (w upalne dni, takie, jak tamten), piwniczny chłód. W przygotowanej do działań Artiego przestrzeni uwagę przykuwała wyrazista CZERWIEŃ, a ściślej - „płachta” w tym kolorze, której początek brał się ze swego rodzaju mównicy, po czym płachta ta biegła w dół i dalej rozpościerała się na ziemi, tworząc długi (ponad pięciometrowy) „szlak” - swoisty dywan, na zakończeniu którego ustawione były białe drzwi.

Na czerwonej mównicy - niewielki drewniany stojak, pakiet kartonowych „podkładek”, piersiówka.

Pojawił się Arti serdeczny, uprzejmy, elegancki - koszula i spodnie w klasycznej czerni.

Po performance

Na ziemi leżały drzwi - podziurawione kilkudziesięcioma 30-sto centymetrowymi gwoźdźmi, przytwierdzającymi szereg różnorodnych napisów, a właściwie skrótów (przygotowanych na tekturowych podkładkach). W zależności od danego odbiorcy - skrótów - powszechnie mu znanych, bądź też takich, z którymi być może stykał się po raz pierwszy - PRL, ADHD, ID, PIN, PKS, DR, MGR, HIV, DNA, WKU, EU, SLD, ASP, MO, UW, VIP, USA, INRI, NFZ, PCK, AA, LSD, PO, PIS, AGD, ZUS i wiele, wiele innych (przytoczonych tutaj zupełnie wyrywkowo) - ponad 60 sztuk!

Arti był teraz mokry od potu, już bez koszuli - ściągnął ją (w trakcie performance) jednym, energicznym szarpnięciem - jednocześnie odrywając wszystkie jej guziki. Twarz pomalowaną miał sprejem w pionowe, wręcz „agresywnie potraktowane” pasy - spod dominującej czerni przebijała czerwień. Dłonie również umazane farbą, dodatkowo od wbijania gwoździ nabyły kilka odcisków/uszkodzeń. Oddychał pospiesznie i ciężko, zapewne jeszcze zmęczony potężną dawką dzikości, absurdu i szaleństwa, nieprzewidywalności, które z siebie dla nas uwolnił.

Arti Grabowski w Świeciu w ramach "Przebudzenia 20.10", fot. Marcin Saldat

Arti Grabowski w Świeciu w ramach "Przebudzenia 20.10", fot. Marcin Saldat

Tym razem - nie artysta, lecz PROJEKTANT!

Arti rozpoczął performance stonowanym głosem i słowami: „Nie jestem artystą, jestem projektantem”. I zaczęło się! Z pakietu tekturowych skrótów - wyciągał w odpowiedniej kolejności pojedyncze sztuki, każdą z nich najpierw „prezentował” na stojaku, ubarwiając oryginalnym komentarzem, następnie zaś biegł po czerwonym „dywanie” i przybijał ją gwoździem (gołymi rękoma) do drzwi. Każdy komentarz był zupełnie inny, mimo, że wiele z nich bazowało na tym samym „wyrażeniu” - ale trudno mówić tu o słowach. Były to raczej (fenomenalnie!) zwizualizowane swoiste „dźwięko-obrazy”, w których tak samo ważne było brzmienie (jego natężenie, długość trwania, intonacja itd.), jak i mimika twarzy, czy gest je podkreślający.

Wrażenie było piorunujące - przed nami zaistniał imponujący teatr jednej osoby i zawarta w nim historia (jej, jak również i nasza) - „opowiedziana” bez słów, a jedynie poprzez „auć”, „a-ha”, „ups”, e-he”, „eeeee”, „no”, „nooo… no…” itp. Tych swoistych, wydobywających się dźwięków/mruknięć/onomatopeicznych zbitek, nie było wiele, ale niezmiernie trudno jest oddać słowami całą ich gamę i magię towarzyszących im gestów Grabowskiego. Jedno „AUĆ” - wypowiedziane/zobrazowane przez niego kilkadziesiąt razy, a żadne nie było takie samo, każde „bolało” zupełnie inaczej. Podobnie działo się z wszystkimi pozostałymi „dźwięko-obrazami”.

Ponadto, wyjaśniane przez Artiego skróty, a ściślej ich cena/wartość - na początku prezentowana na zasadzie przeciwstawień, wkrótce, w drodze błyskawicznie zmieniających się porównań i szeregu odpowiednich gestów/znaków zachwytu czy dezaprobaty, przewrotnie (w zasadzie nie wiadomo nawet kiedy), stawała się taka sama. Łapaliśmy się na tym, że byliśmy już skłonni uwierzyć, że ADHD czy WF - to jedno i to samo zjawisko, podobnie jak ASP i LSD, czy PIS i PO, i wiele innych - tylko na początku z pozoru wykluczających się - zestawień.

Arti Grabowski w Świeciu w ramach "Przebudzenia 20.10" fot. Marcin Saldat

Arti Grabowski w Świeciu w ramach "Przebudzenia 20.10" fot. Marcin Saldat

Arti Grabowski w Świeciu w ramach "Przebudzenia 20.10", fot. Marcin Saldat

Arti Grabowski w Świeciu w ramach "Przebudzenia 20.10", fot. Marcin Saldat

Arti bawił się i manipulował zarówno „słowem”, jak i naszą percepcją, bez ograniczeń. Wszystko tu było możliwe. Przeżyliśmy z nim historię kilkudziesięciu skrótów, wychodząc tylko z pozornym przeświadczeniem, że większość z nich „odczytaliśmy”, bo tak naprawdę nic w niej nie było jednoznaczne do końca. Bo czy performance zawierał np. elementy polityczne? Znając Artiego przypuszczam, że w odpowiedzi na to pytanie usłyszelibyśmy przewrotnie: „To był kompletnie niepolityczny performance”.

Przy pozytywnym szaleństwie/wariactwie, ogromnej dawce absurdu i totalnej magii, jaką po raz kolejny w Świeciu „zaserwował” nam Arti Grabowski, uderzająca zawsze jest jego skromność, wręcz pokora wobec tego, co robi. „Jestem tylko projektantem” - powiedział, nic ponadto. „Dziś wszyscy robią projekty” - dodał na końcu.

Tekst: Autor i kurator „Przebudzenia 20.10” - Karina Dzieweczyńska

Zdjęcia w ramach „Przebudzenia 20.10” - Marcin Saldat

http://www.oksir.com.pl/stig/arti-cv/

Strona projektu: www.przebudzenie.oksir.com.pl

Organizator: Ośrodek Kultury, Sportu i Rekreacji w Świeciu

Projekt „Przebudzenie 20.10″ (Miasto Świecie - nowe spojrzenie)

dofinansowany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego

w ramach programu operacyjnego „Wydarzenia artystyczne. Sztuki wizualne”

Na koniec - z życia wzięte

14 sierpnia 2010r., popołudnie, Świecie.

Krótka rozmowa pomiędzy mną a osobą nie orientującą się w zjawiskach sztuki współczesnej, tym bardziej w sztuce akcji, jaką jest performance.

Ja: Wiesz, ten facet, co dziś był u mnie, to słynny artysta, bardzo znany.

Rozmówca: A co on robi?

Ja: Arti to jeden z najbardziej cenionych artystów performance. Robi performance.

Rozmówca: Co???

Ja: Performance.

Rozmówca: Perfumy?!?

Czekam zatem na nowy zapach kolejnego perfum Artiego Grabowskiego.

Arti Grabowski w Świeciu w ramach "Przebudzenia 20.10", fot. Marcin Saldat

Arti Grabowski w Świeciu w ramach "Przebudzenia 20.10", fot. Marcin Saldat

ARTI GRABOWSKI ponownie w Świeciu - 13 sierpnia 2010r., godz. 18.00, Zamek Krzyżacki

Categories:  performance, projekty, sztuki wizualne
Tags: , , , , , ,

Z A P R O S Z E N I E

na kolejne wydarzenie artystyczne w ramach projektu „PRZEBUDZENIE 20.10” (Miasto Świecie – nowe spojrzenie).

Trzeci rok realizujemy „Przebudzenie” (Miasto Świecie - nowe spojrzenie). W tegorocznej edycji -„Przebudzeniu 20.10”, byliśmy już świadkami działań młodego artysty z Krakowa - Wojtka Doroszuka, który w maju br. zaangażował mieszkańców Świecia do udziału w swoim najnowszym filmie (premiera filmu zaplanowana w listopadzie br.).

Tym razem do Świecia zawita ARTI GRABOWSKI, który w ubiegłym roku w naszym mieście, podczas swojego tygodniowego pobytu w ramach „Przebudzenia-Reaktywacji”, zrealizował cykl kilkunastu performances pod wspólnym tytułem „Statyczność (w) akcji”. Więcej na ten temat na stronie projektu: http://www.przebudzenie.oksir.com.pl/toothsystem.htm

13 sierpnia 2010r. od godz. 18.00 w Zamku Krzyżackim w Świeciu, ARTI GRABOWSKI wykona specjalnie przygotowany przez niego na tę chwilę PERFORMANCE.

Czeka nas kolejna niespodzianka.

Nie przegapmy tego! To naprawdę trzeba zobaczyć!

Serdecznie zapraszam,

Karina Dzieweczyńska, autor i kurator „Przebudzenia”

Poniżej kilka fotografii autorstwa Marcina Saldata z ubiegłorocznego pobytu Artiego w Świeciu, w ramach projektu „Przebudzenie-Reaktywacja”.

Arti Grabowski, "Przebudzenie-Reaktywacja" 2009, Świecie, fot. Marcin Saldat

Arti Grabowski, "Przebudzenie-Reaktywacja" 2009, Świecie, fot. Marcin Saldat

Arti Grabowski, "Przebudzenie-Reaktywacja" 2009, Świecie, fot. Marcin Saldat

Arti Grabowski, "Przebudzenie-Reaktywacja" 2009, Świecie, fot. Marcin Saldat

Arti Grabowski, "Przebudzenie-Reaktywacja" 2009, Świecie, fot. Marcin Saldat

Arti Grabowski, "Przebudzenie-Reaktywacja" 2009, Świecie, fot. Marcin Saldat

Projekt „Przebudzenie 20.10” (Miasto Świecie – nowe spojrzenie) dofinansowany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu operacyjnego „Wydarzenia artystyczne. Sztuki wizualne”. Instytucja zarządzająca Programem: ZACHĘTA Narodowa Galeria Sztuki

Leopold Duszka-Kołcz “0.33 m2 Szczerego Pola Sztuki”

Categories:  Wrocław, sztuki wizualne
Tags: ,

Wystawa „0.33 m2 Szczerego Pola Sztuki” przedstawia zapis fotograficzny trzech równoległych działań artystycznych Leopolda Duszki-Kołcza. O swojej sztuce mówi: „(…) Jest to moje stałe pragnienie zestrajania (…) przestrzeni (…). W tym przypadku tą zewnętrzną przestrzenią była otwartość szczerego pola, które jest dla mnie najprawdziwszą architekturą, pozbawione zaprojektowanej dominacji, utylitarnej funkcji i obojętnej na moje chwilowe ingerencje”.

“0.33 m2 Szczerego Pola Sztuki”
Leopold Duszka-Kołcz

Muzeum Architektury, ul. Bernardyńska 5,
Wystawa czynna do 28 sierpnia 2010
źródło: muratorpuls.pl

Leopold Duszka-Kołcz urodził się w 1954 we Wrocławiu. W 1983 roku ukończył PWSSP we Wrocławiu.
Na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych współtworzy Centrum Światła. Po zakończeniu swojej działalności w Centrum Światła przez krótki okres w latach osiemdziesiątych był związany z wrocławską galerią Zakład nad Fosą i Galerią Działań w Warszawie. Od dwudziestu lat mieszka i pracuje w Nowym Jorku.

Rajmund Ziemski. Pejzaż 1953 - 2005

Categories:  Warszawa, malarstwo, rysunek, sztuki wizualne
Tags: , , ,

13 lipca - 26 września -  W PONIEDZIAŁEK 12 LIPCA O GODZ. 19.00
OTWARCIE POPRZEDZI KONFERENCJA PRASOWA
KTÓRA ODBĘDZIE SIĘ W SALI KINOWEJ ZACHĘTY O GODZ. 12.00

Wystawa Rajmunda Ziemskiego ma charakter retrospektywny. Jej tytuł Pejzaż 1953-2005 jest odwołaniem do okresu, kiedy to przez kilkadziesiąt lat, artysta nadawał prawie wszystkim swoim obrazom tytuł Pejzaż, opatrywany zazwyczaj numerem i datą roczną. Ziemski należąc bezsprzecznie do czołówki polskiego malarstwa XX w., nie zabiegał nadmiernie o sukces u szerokiej publiczności, skupiał się na malowaniu i dydaktyce – prowadził przez ponad 20 lat bardzo popularną wśród studentów pracownię malarstwa warszawskiej ASP. Read the rest of this entry »

Letni nieletni. Młodzież w sztuce współczesnej

Categories:  Warszawa, sztuki wizualne
Tags:

Zachęta, Warszawa - 29 czerwca – 29 sierpnia 2010

Letni nieletni to wystawa o młodzieży. O tym szczególnym okresie w życiu człowieka, kiedy intensywnie kształtuje się osobowość, budzą się uczucia i namiętności; kiedy otaczająca rzeczywistość przestaje być jednoznaczna, a zaczyna intensywnie migotać wielością barw, zjawisk, pomysłów… Młodość to czas silnych starć – potrzeba wolności jest równie mocna co potrzeba wsparcia, a od wielkich przygód tylko krok do wielkich kłopotów. Unikając grubych kresek i linii podziału wystawa Letni nieletni prezentuje różnorodny obraz młodzieży we współczesnej sztuce polskiej. Zachęta

Jan Lebenstein. Pieczęć Erosa i Thanatosa. Paryż, lata 60.

Categories:  Warszawa, malarstwo, rysunek, sztuki wizualne
Tags: ,

Zachęta, Warszawa, 26 czerwca – 22 sierpnia 2010

Wystawa Pieczęć Erosa i Thanatosa. Paryż lata 60. zaprezentuje kluczowy okres twórczości Jana Lebensteina – całą dekadę lat 60. ze szczególnym uwzględnieniem pierwszych „trzech zim paryskich”: 1959/60, 1960/61 i 1961/62. To wtedy właśnie swój wyraz w sztuce znalazła prywatna mitologia Lebensteina. Pozostawała ona dotychczas „zaszyfrowana” w figurach osiowych i „rozszyfrowana”, lecz nie ujawniana publicznie, w intymnych szkicownikach i gwaszach. Ta dwoistość sztuki twórcy zostanie pokazana po raz pierwszy. źródło: Zachęta

Przekleństwa wyobraźni

Categories:  Kraków, sztuki wizualne
Tags: ,

Wystawa otwarta w dniach: 18.06.2010-22.08.2010 - Kurator wystawy: Karolina Bujnowicz, Magdalena Ujma

Przekleństwa wyobraźni to wystawa, dla której punktem wyjścia stał się coraz silniej widoczny w malarstwie polskim nurt charakteryzujący się zwrotem w kierunku estetyki surrealizmu i abstrakcji. Jest w nim miejsce na sztukę intymną, introwertyczną, odbijającą wewnętrzne światy twórców. Nawarstwiające się narracje autobiograficzne odsłaniają przestrzenie zbudowane ze snów, lęków i obsesji autorów. Tym, co wydaje się łączyć światy artystów jest widoczna w pracach „podróż do wnętrza ciała”, ubrana w kostium surrealizmu fascynacja cielesnością wyzbytą formy, czasem abiektualną, sadyczną. Posługiwanie się tradycyjnymi technikami, częste stosowanie języka figuracji, zaczerpnięcia i cytaty z historii sztuki oraz rozwijanie wątków pojawiających się w sztuce naiwnej, świadczą nie tylko o dużej erudycji artystów, ale o tym, że tworzą oni własną przestrzeń w archiwach kultury wizualnej. Ważnym elementem dzieł tworzonych pod znakiem powrotu do wyobraźni wydaje się być ich narracyjność, opowiadanie historii, snucie opowieści często dziwnych, niepokojących, fascynujących i zarazem uwodzicielskich. Read the rest of this entry »